czwartek, 4 października 2007

Nauczyć się modlić

"Ja robię swoje i Ty robisz swoje. Ja nie jestem na świecie po to, by spełniać Twoje oczekiwania. Ty nie masz obowiązku spełniać moich oczekiwań. Ty jesteś Ty, a ja jestem ja. Jeśli się spotkamy to wspaniale. Jeśli nie - to trudno." Modlitwa Gestalt (mam nadzieję Ewuś, że dobrze zapamiętałam) dla osób wychodzących z uzależnienia. Uczę się jej cierpliwie. Muszę nauczyć się radzić sobie sama, bo ból jaki towarzyszy uczuciu zawodu ze strony kogoś bliskiego jest czasami gorszy niż samotność. Im więcej oczekujesz, tym więcej łez trzeba później w sobie zdusić. Od wielkie euforii do poczucia upokorzenia jest tylko krok. Nie zawsze przez nas wykonywany. A później jesteśmy tylko pękniętymi balonikami, bezsilnie łopoczącymi na wietrze.

1 komentarz:

ewita pisze...

Ktoś bardzo ważny w moim życie napisał mi niedawno, że .."Im większa strata,lęk lub ból-tym głębsza (potencjalnie) nauka.." I że "...Po chwili uczysz się subtelnej różnicy między podaniem dłoni i spętaniem duszy. Uczysz się, że miłość nie oznacza pobłażliwości, a być z kimś nie oznacza gwarancji bezpieczeństwa. Uczysz się przyjmować porażkę z czołem podniesionym, z otwarymi oczami.Jak uczeń wdzięczny za lekcję,nie zaś jak nadąsane dziecko.I uczysz się, ze w mroku walki, w zwątpieniu i pogodzeniu powstaje w Tobie nowe życie. I uczysz się,że nawet promień słońca parzy, gdy zbyt długo Cię dotyka.Więc załóż własny ogród, i napój duszę,zamiast czekać, aż ktoś przyniesie Ci kwiaty.Naprawdę jesteś silny,naprawdę jesteś wartościowy, uczysz sie uczysz bezustannie...To pewne jak nadejście świtu..uczysz sie.