Ja. Ciało trzydziestolatki, umysł dwudziestolatki, serce co najmniej półwieczne. Wiele już starciłam, ale dużo jest wciąż do stracenia. Mieszkam w niebie i boję się upadku na ziemię. Moje codzienne menu to wiara, nadzieja i miłość.
W rytmie wietrznej tęsknoty Wraca fala do plaży Ty pamiętaj wciąż o tym Trzeba marzyć Żeby coś się zdarzyło Żeby mogło się zdarzyć I zjawiła się miłość Trzeba marzyć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz